Archiwum 18 maja 2004


maj 18 2004 tylko to co w sercu
Komentarze: 3

Dupa z ocenami. Mama zła jak nie wiem. Nawet ne wiedzialam, ze tyle 1 mam.. Uuuu.. Na tej kartce widac moja systematycznosc" 1 i 5... Brrrr 

Nie moge pozbyc sie tej mysli w głowie, co ja mam robic?? Kurcze, czy to musi byc takie trudne. Nie dazyc juz do tego? No sama nie wiem! Czuje sie taka bezsilna, siedzac w tym w domu przez caly czas i tylko posrednio dowiadywac sie co sie dzieje w mojej poj..szkole...

Wszedzie wspomnienia, znow w swoim ogrodzie zasialam nasionko, i one znow rosnie. Zeby nie wyroslo na wielka rosline, bo zwariuje. ( I zadnych chwastow juz nie chce miec kolo niego... - płci xx) Za bardzo skomplikowane. A jednak: jest.

                       /w sercu/

chusteczki : :
maj 18 2004 nigdy Ci nie wyjdzie okreslenie samego siebie...
Komentarze: 2

 Zbudowac cos na zawsze. Za duzo myślę, źle wpływa na mnie ta choroba, za dużo mam wolnego czasu, nudzi mi się i zaczynam myśleć. Juz przestalam, i co kurwa znow wraca?  Nie potrzebuje tego jak kiedyś, ale... własnie jest ale... Czy to wszystko to jest tylko udowodnienie sobie czegoś, egoizm, jakies narzedzie w moich rekach, czy cos prawdziwego jest w moim sercu? Nie wiem, chcę wiedzieć. A moze nie ma co sie zastanawiac, bo straciłam już... Nieodwracalnie.

To ja chce uciekac, czy chce aby on uciekł? Brak kontaktu. Zastanawia mnie fakt, ze mi juz go nie brakuje.

"Miłość "

Troski, złe oko, zgryzoty

 odpędzić możesz koralem,

wersetem na krążku złotym,

 zębem bawoła czy zebu.

Cierpieć nie musi się wcale -

 turkusem obronisz się niebu.

                       Maria Pawlikowska- Jasnorzewska

chusteczki : :
maj 18 2004 delikatna szarość
Komentarze: 3

Na wszystko na co popatrze, to... wspomnienia...Siedze w chacie, ból głowy. Haha- nie chodze do szkoly.

Jejciu  jak juz dawno nie sluchalam soad... Kojarzy dalej mi sie z "Gejsza", hehe- dziwne powiazanie. Ostatnio: Moje impulsy ze światem zewnetrznym,  a moze uczucia nie są pustką, po prostu  przestalam sie matwic, zwisa mi. (all) Pojebane. Nie udaje, nie bede mu pokazywac, ze jest dobrze. Freeee!! I dlatego jest mi lepiej.  Zmieniam sie... Ciesze się, dochodzę co jest wazne i wazniejsze dla mnie.

Ile rzeczy mozna sie nauczyc od innych ludzi??

" wszystko bylo takie, jakie byc powinno, z tym tylko zastrzezeniem, ze nic nie bylo jak nalezy. (uwielbiam te zdanie) Istnialo tam cos...tak, istnialo cos zywego, cos mlodego i starozytnego, i... Tak. to jest to. Cos samotnego, zagubionego. i.... uczucia nigdy nie sa proste...wystarczy je zerwac a pod spodem pojawia sie inne... cos, co - jesli szybko nie przesatnie byc samotne i zagubione- zacznie byc bardzo zle.(...)" T.P.

Ale źle się czuję, że mi przeszło. Lubię stan zaurocznia. Uważam, ze najwazniejsze jest to co czuję- a tylko malym punktem jest to czy ten ktos odwajemnia moje uczucia. Zawsze cieszyłam się, może jak głupia. Ale wiedziałam i dalej wiem, ze to piekne uczucie..I przechodzi...

Bo boje się być szcześliwa... Moze robie źłe, wyciaga rekę. Ale ja nie chce, a czemu? Nie wiem, taka juz jestem. Nic na siłe. Jakoś moje serce, umysł nie potrzebuje juz jego, nie zmienie tego.

chusteczki : :